Poseł Łukasz Zbonikowski wystosował zapytanie do Prezesa Rady Ministrów w sprawie zmian w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 i marginalizacji regionu kujawsko-pomorskiego przez polski Rząd.
Włocławek, dnia 21.11.2012 r.
Poseł na Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej
Łukasz Zbonikowski
Klub Parlamentarny< Prawo i SprawiedliwośćPan
Donald Tusk
Prezes Rady MinistrówZAPYTANIE
w sprawie zmian w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 i marginalizacji regionu kujawsko-pomorskiego przez polski Rząd
Szanowny Panie Premierze!
Sprawa, z którą występuję dotyczy zmian, jakie nastąpiły w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, które niosą za sobą bardzo negatywne skutki dla województwa kujawsko-pomorskiego. Okazało się, że w Koncepcji tej nie uwzględniono ważnych inwestycji zaproponowanych przez województwo: budowy drugiego stopnia wodnego na Wiśle oraz inwestycji związanych z drogami wodnymi E40 i E70. Ponadto, jak wynika z rządowego dokumentu, większość istotnych dla województwa działań – jak na przykład budowa drogi S5 – zostanie podjętych dopiero w trzecim etapie, a więc inwestycje te mogą być zrealizowane nawet około 2030 roku!Tymczasem, w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 nadal widnieją zapisy o obszarach metropolitalnych, mimo iż kilka dni temu posłowie PO z regionu kujawsko-pomorskiego ogłosili, że Rząd nie ma w planach przygotowania ustawy o metropoliach i nie toczą się żadne prace w tym kierunku.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości już w czerwcu br. wnioskowali o odrzucenie przedstawionego przez prezesa Rady Ministrów dokumentu dotyczącego zagospodarowania przestrzennego kraju, przestrzegając, że jest on niedokładny i posiada wiele braków, m.in. w zakresie zagadnień gospodarki wodnej, kwestii rozwoju lotnisk, czy obszarów produkcji rolnej. Niestety, wniosek ten wtedy przepadł w głosowaniu.
Nieuwzględnienie tak istotnych dla województwa kujawsko-pomorskiego postulatów, jak budowa drugiego stopnia wodnego na Wiśle, stanowi rażące lekceważenie przez Rząd problemów naszego województwa. Okazuje się bowiem, że los tysięcy mieszkańców regionu, nie jest ważny dla władz z Warszawy, którzy zupełnie nie rozumieją zagrożenia, które od lat czyha na naszym terenie. Jak wykazały niezliczone badania, wykłady i konferencje, jedynym skutecznym ratunkiem przed grożącą nam katastrofą jest budowa drugiej zapory na Wiśle, dlaczego więc temat ten w Warszawie wciąż schodzi na dalszy plan?
Czy znowu mamy do czynienia z oficjalnym zatwierdzeniem marnotrawstwa i niegospodarności w sytuacji gdy od trzech lat spółka Energa na polecenie Rządu prowadziła prace przygotowawcze do budowy kolejnego stopnia na Wiśle i wydała na ten cel ok 50 mln. zł?! Dlaczego w ostatnich miesiącach odebrano ten projekt spółce Energa S.A. i przekazano innej? Czy jest to rzeczywisty wstęp do zaniechania inwestycji, wyczekiwanej od ponad 40 lat? Czy może tak jak nieoficjalnie zaczyna się mówić w spółce Energa poważnie Rząd bierze pod uwagę przerażający i najgorszy z możliwych rozwiązań pomysł rozebrania istniejącej zapory we Włocławku?
Szanowny Panie Premierze! Proszę o odpowiedź na następujące pytania:
- Na jakim etapie prac nad Koncepcją Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030 propozycje wojewódzkie, dotyczące m.in. budowy drugiego stopnia na Wiśle, nie zostały uwzględnione i z jakiego powodu?
- Kto o tym zdecydował?
- Dlaczego zlekceważono głos setek tysięcy mieszkańców województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz dziesiątki uchwał i apeli wszystkich szczebli władz samorządowych?
- Co w tej sytuacji stanie się z koncepcją budowy drugiego stopnia wodnego na Wiśle zaproponowaną przez spółkę Energa, która wyłożyła już miliny złotych własnych środków na wstępne badania i analizy?
Z poważaniem
Łukasz Zbonikowski