Felieton
Piękna Polska Złota Jesień wdzierająca się promieniami słońca przez okno nie dawała tego dnia posiedzieć w domu. To dobry dzień na realizacje pewnego zamierzenia, zwłaszcza że święto Wszystkich Świętych zbliżało się wielkimi krokami. Upchnąłem więc rower w windzie i zjechałem na dół… Na dworze ładny słoneczny dzień. Już naprawdę od dawna zamierzałem to zrobić i bardzo chciałem tam być. Jeszcze tylko Endemondo, znak krzyża na drogę i wio…
Gdy minąłem pętle Jedynki na Grodzkiej ukazał mi się jakby inny świat. Zielone, żółte i czerwone liście drzew, świeże powietrze, cisza i spokój. Po drodze minąłem urokliwą kapliczkę po lewej stronie i zaraz ujrzałem znak: „Mogiła żołnierzy Obrońców Wisły 1920 r. Cmentarz Ewangelicki XVIII w.”. Bardzo dobrze oznaczona droga do mogiły, zadbane, uporządkowane i zagrabione miejsce spoczynku naszych bohaterów przez grupę włocławskich społeczników i pasjonatów historii. Po dotarciu na miejsce zapaliłem znicz. W słońcu okolica mogiły wyglądała naprawdę ładnie, droga wyścielona kolorowym listowiem, wokół cisza, spokój a w oddali Wisła leniwie płynąca sobie, nie wzruszona, jakby czas się dla niej nie liczył.
Mogiła Obrońców Wisły 1920 r. znajduje się na terenie Gminy Fabianki w sołectwie Nowy Witoszyn więc trudno mieć uwagi w tej sprawie do naszych władz za brak należytego uczczenia tego miejsca. Wielki natomiast szacunek i wdzięczność należą się tym wszystkim społecznikom którzy dbają o tę mogiłę, o wzorowe oznaczenie dojazdu, możliwość łatwego jej odnalezienia i robią to zupełnie prywatnie z potrzeby serca. Co raz więcej osób pojawia się tam, zapala znicze i oddaje cześć bohaterom. Miło że nawet z odległej przecież Bydgoszczy pojawia się u nas zorganizowana grupa „Bydgoskich Patriotów” by oddać hołd poległym Obrońcom Naszej Ojczyzny.
Wracając do miasta, jechałem zadowolony bo w końcu tam dotarłem, odnalazłem ich, że mogłem pochylić głowę nad tą mogiłą.
Tomasz Popowski
W szczerym polu biały krzyż
Nie pamięta już,
Kto pod nim śpi…











