Już w ten piątek, 16 września, włocławskimi drogami przejdzie drugi w historii naszego miasta Marsz Wyzwolenia Konopi.
Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 15:30 na Placu Wolności i skończy, po około 3 kilometrowym marszu, w tym samym miejscu. Uczestnicy domagać się będą nie tylko legalizacji marihuany, ale i zezwolenia na używanie roślin konopi indyjskich w przemyśle i medycynie. Organizatorem marszu jest włocławski Ruch Wolności. Jak utrzymują jego członkowie, polskie prawo jest zbyt restrykcyjne wobec użytkowników marihuany i niepotrzebnie traktuje ich jak kryminalistów. W wyniku ustawy, która miała ograniczyć dostępność narkotyków, w więzieniach i aresztach siedzą głównie użytkownicy zatrzymani z niewielkimi ilościami marihuany a liczba palących wciąż rośnie. Umieszczanie w więzieniach sprawców „przestępstwa bez ofiary” razem z poważniejszymi kryminalistami może często prowadzić do demoralizacji i „ściągnięcia na zła drogę” tych młodych ludzi.
Legalizacja marihuany to ulga dla użytkowników, problemy dla dilerów, oszczędności dla państwa i więcej czasu i możliwości dla policji na ściganie poważniejszych przestępstw. Należy pamiętać również, że rośliny konopi indyjskich mogą być wykorzystywane w innych dziedzinach gospodarki, jednak z uwagi delegalizację marihuany, ich użycie np. w przemyśle papierniczym i medycynie jest niemożliwe.
Ruch Wolności