|
Imieniny: Alicji, Edwina, Eryka |
| |
| |
Radio GRA | Radio PIK | E-Mail | SMS | INFO | Program TV | Twój BIORYTM |
Tegoroczne, bo jubileuszowe XXV Mistrzostwa Polski Balonow na ogrzane powietrze rozgrywalismy w minionym tygodniu w Krosnie. Na starcie stanelo 26 zawodnikow, warto zaznaczyc, iz w ramach Gorskich Zawodow Balonowych rowniez jubileuszowych bo X wzielo udzial, az 12 Litwinow, ktorzy traktowali krosnienskie zawody jako doskonaly trening przed startujacymi za 3 tygodnie Mistrzostwami Litwy. Z planowanych 8 lotow tylko polowa ze wzgledow pogodowych sie odbyla, ale poniewaz trzy z nich to byly loty poranne zaowocowalo to duza iloscia konkurencji. W sumie rozegralismy ich 16, nam udalo sie zdobyc pierwszy w mojej nie dlugiej karierze sportowej - brazowy medal, a IV miejsce w GZB. Zwazywszy na trudny krosnienski teren, zmienne warunki pogodowe i wysluzony juz przeciez balon jest to ogromny sukces.
Do Krosna wyjezdzalismy w nocy z poniedzialku na wtorek, z powodu zblizajacej sie matury nie mogl pojechac tym razem z nami moj brat, Dominik Iwanski, ktorego zastapila Malwina Wilczynska. Do naszego skladu na miejscu dolaczyl - naczelny fotograf - Slawek Jodlowski. We wtorkowy wieczor odbyla sie odprawa glowna, oraz uroczyste otwarcie i konferencja prasowa. Sroda rano, pierwszy lot do konkurencji i na pocztek juz 6 konkurencji, pierszawy Fly In /dolot do celu/, druga Miniumum Distance /najkrotszy lot do strefy/, trzecia JDG /dolot do celu - gwiazdy/, oraz czwarta Maximum Distance /najdluzszy lot do strefy/, znow JDG i HZW / trzy cele wynik do najlblizeszgo jest najlepszy/. W tym locie popelnilismy niestety blad, zle zinterpretowalismy dane dotyczace strefy w konkurencji nr. 2, wedlug mojego zalozenia /oraz sporej grupy innych pilotow/ polecielismy do miejsca, ktore nie bylo strefa, gdyby moja interpretacja byla sluszna zamiast tylko 38 pkt. mieli bysmy 1000 pkt., a co to zmieniloby w koncowej rywalizacji wystarczy sprawdzic w koncowych wynikach. Ostatecznie uplasowalismy sie po pierwszym locie na 8 pozycji. Z powodu silnego wiatru wieczorny lot sie nie odbyl. W czwartek rano znow sprzyjajaca aura i tym razem cztery konkurencje, na poczatek JDG, potem Fly In, 3DT /wirtualny boks, w ktorym nalezalo zrobic najwieksza odleglosc/, oraz HZW . W tym locie chcac walczyc o jak najwyzsze cele nie mozna bylo juz popelnic bledu, zalozenie to udalo sie zrealizowac w 100%. Srednia z tego lotu to magiczne 960 pkt. /maks. to 1000pkt./ i dwie wygrane konkurencje. Ten lot byl jednoczesnie Memorialem Bogusi Nykiel-Ostrowskiej - pomyslodawczyni i organzatorki GZB, oczywiscie my go wygralismy i w totalu awansowalismy na druga pozycje tuz za prowadzacym Witoldem Filusem.. Wieczorem znow pogoda nie pozwlila nam wystartowac. Piatek rano ponownie cztery konkurencje, pierwsza maksymalna odleglosc rzutu dwoch markerow, druga Fly In, trzecia JDG i czwarta Kat / najwieksza odchylka trasy lotu od zadanego kursu/. Pierwsze pomiary wiatru wskazywaly, iz zrobienie maksymalnej odleglosci w strefie nie bedzie mozliwe bez "odpuszczenia" kolejnej dlatego zdecydowalismy sie na nieco krotsza strefe, ale gwarantujaca dobry wynik w nastepnej konkurencji. Niestety nasze zalozenie okazalo sie po starcie nie sluszne, gdyz poprawka wiatru byla tak duza, ze mozna bylo zrobic dobre rezulataty w obydwu konkurencjach. Cale szczescie dobra srednia z calego lotu pozwolila nam dalej okopywac druga lokate z 360 pkt. przewagi nad trzecim, Bogdanem Prawickim. W sobote rano, niska podstawa chmur, oraz silny wiatr uniemozliwily rozegranie kolejnych konkurencji. Ostatni wieczorny lot to dosc niestabilna pogoda i brak dobrego miejsca do startu. Dwie konkurencje bez logerow, a wiec aby utrzymac miejsce nalezalo rzucic markery w promieniu mierzenia. Niestety w tym locie zabraklo sportowego balonu - Racera, tuz po stracie wznosilem sie 6 m/s do gory na 1000 m, aby dotrzec do wiatru umozliwiajacego dolot do pierwszego celu, a nastepnie musialem opadac tez 6 m/s, aby znalezc sie nad celem. Takie wchodzenie i zejscie jest zawsze dosc ryzykowne i ostatecznie moje 100 m do celu w pierwszej konkurencji zawazylo o tym, iz stracilem srebrny medal. W tym locie kapitalnie polecial Roman Mikielevicius, ktory w obu konkurencjach mial ponad 900 pkt. i z 5 miejsca awansowal na drugie. My ostatecznie zkonczylismy Mistrzostwa Polski z brazowym medalem, Mistrzem Poslki zostal - Witold Filus, a drugi byl Bogdan Prawicki. W X GZB zajelismy IV miejsce.
W pierwszym roku moich typowo zawodniczych startow w zawodach balonowych udalo mi sie "wskoczyc" do Kadry Narodowej, teraz trzy lata po tym sukcesie zdobylem swoj pierwszy medal Mistrzostw Polski. Na ten sukces bez przerwy od lat pracuje moja zaloga, a w szczegolnosci moj tata - Dariusz Iwanski. oraz brat - Dominik, za co im oraz calej mojej zalodze dziekuje. Moj wyjazd nie bylby tez mozliwy bez wsparcia Aeroklubu Wloclawskiego, oraz firmy TOI TOI, ktora uzycza nam samochodu. Wszystkim, ktorzy w mniejszym lub wiekszym stopniu stawiali na nas przez minione lata bardzo dziekuje, mam nadzieje, ze ten sukces udowadnia Wam, ze warto. Mnie cieszy tym bardziej, iz sprzet, na ktorym latam juz dawno powinien byc na "emeryturze".
© www.naszwloclawek.pl